Blog > Komentarze do wpisu
Peter Fuss

Niezwykle ważną postacią działającą na współczesnej scenie streetartowej , artystą, którego prace wpisują się zarówno w nurt adbustingu jak i sztuki krytycznej jest twórca ukrywający się pod pseudonimem Peter Fuss. Podobnie jak w przypadku trójmiejskich  aktywistów  Fuss swoje prace umieszczane na billboardach realizuje przy zastosowaniu metody slippingu a wykonując je ogranicza się głównie do bieli, czerni i szarości.

W przeciwieństwie do Radykalnej Akcji Twórczej czy Abramowskiego Peter Fuss nie odnosi się w swych realizacjach bezpośrednio do przedstawień komercyjnych. Atak na reklamę odbywa się, nie przez jej przerobienie ani wykonanie jej parodii, ale poprzez zaklejenie nowym przedstawieniem, które porusza  nie tyle problem komercji i przesadnej konsumpcji we współczesnym świecie, co odnosi się przede wszystkim  do kondycji polskiego społeczeństwa, a także porusza niektóre  problemy polityczne, również te o charakterze globalnym .

Subwersja dokonuje się w przypadku twórczości Petera Fussa na innej zasadzie niż u większości pogromców reklam; „zakłócenie” kultury następuje poprzez wyrwanie z oryginalnego kontekstu wycinków rzeczywistości i umieszczenie ich w nowym kontekście- przestrzeni ulicy, sąsiedztwie kościoła, zwykłych billboardów. Fuss, jak każdy artysta streetartowy, wykorzystuje przestrzeń publiczną, ponieważ w niej prace nabierają zdecydowanie większej siły oddziaływania[1].

Peter Fuss jest to twórca, który stara się szokować i któremu udaje się ten cel rzeczywiście osiągnąć. Jego realizacje starają się dotykać najbardziej bolesnych miejsc naszej narodowej świadomości . Fuss bardziej niż w reklamie upatruje niebezpieczeństwa w informacyjnym natłoku jaki serwują nam media, w tym także Internet i w utrwalaniu w powszechnej świadomości niepozytywnych jego zdaniem stereotypów takich jak ksenofobia czy homofobia a wreszcie w braku wśród społeczeństwa umiejętności weryfikowania wiadomości jakimi jest ono bombardowane.

Stosunek artysty do otaczającej go rzeczywistości niezwykle trafnie charakteryzuje autorski tekst zamieszczony na prowadzonej przez niego stronie internetowej poprzedzający serię prac  powstałych w latach 2004-2005 zatytułowaną Every Day I AM:

every day i am. i get up. i eat. i go out.
sometimes i feel well. sometimes i have a flu. sometimes i'm tired. sometimes i'm happy.
and around me is the world.
wars. riots. presidents and prime ministers.
newspapers. the internet. news. advertisments.
and other people.
which i know well. and which i meet the first time.
sometimes it's hot. sometimes it rains.
strikes. accidents. disasters. spilt tea. a lost key.

 

Fuss jakby w pełni zdawał sobie sprawę, że aby wywołać powszechne oburzenie, skandal, nie trzeba epatować golizną, seksem, przemocą; opinia publiczna przywykła także do wizerunków polityków ośmieszanych, tak w mediach, jak w realizacjach wywrotowych. Trójmiejski artysta wziął więc na warsztat z jednej strony problem antysemityzmu a drugiej dominacji w naszym kraju Kościoła Katolickiego. Niczego nie musiał przy tym wymyślać ani wyolbrzymiać, wystarczyło wziąć w cudzysłów wyłuskane z mediów zjawiska, zaobserwowane sytuacje, cudze wypowiedzi.

Pierwszy plakat autorstwa Fussa, jaki pojawił się w przestrzeni miejskiej ( miało to miejsce w 2006 roku ), przedstawiał postacie dwóch papieży: Jana Pawła II oraz Benedykta XVI, przy czym figura papieża Polaka była przekreślona. Więcej zamieszania wywołała natomiast realizacja towarzysząca wystawie Fussa, jaka miała miejsce w styczniu 2007 roku w Galerii Scena w Koszalinie. Już sam tytuł wystawy jesus christ king of poland zapowiadał „nieczyste intencje” jej autora, który zdecydował się zaprezentować zrzuty ekranów z forów internetowych (na przykład z forum pisma Fronda), wśród których pojawiały się między innymi wypowiedzi o charakterze antysemickim i rasistowskim. Wystawę promował plakat umieszczony nielegalnie na jednym z koszalińskich billboardów, na którym widniały twarze osobistości ze świata kultury, polityki, którym w listach publikowanych w Internecie na serwisie „Polonica. net”[2] przypisuje się żydowskie pochodzenie. Plakat opatrzony był podpisem: „Żydzi won z katolickiego kraju”. W związku z pojawianiem się plakatu prokuratura postawiła właścicielowi galerii zarzut szerzenia antysemityzmu, a wystawę nakazano zamknąć.

Jak na ironię wystawa Fussa nie była wcale antysemicka, ale miała na celu pokazanie, iż problem antysemityzmu jest w Polsce niezwykle aktualny. Artysta, stosując metody sztuki krytycznej, wykorzystał dostępne kody, aby zwrócić uwagę na istnienie celowo przemilczanych, pomijanych w publicznej dyskusji obszarów.

Fuss natrafił na podobny problem co grupa RAT, w przypadku pracy zatytułowanej Jeden naród, jeden kościół, dwóch wodzów[3]. Nieporozumienie, jakie zaistniało przypadku interpretacji pracy Fussa, jak i realizacji grupy RAT, pokazuje jak trudne okazuje się niekiedy uchwycenie tej delikatnej granicy pomiędzy hasłem o zdecydowanie negatywnym wydźwięku ( antysemityzm jak i faszyzm mają zdecydowanie pejoratywne znacznie), a pracą artysty, który decyduje się takie hasło kontestować. „Problem” z odbiorem prac Fussa, a właściwie z pierwotnym niezrozumieniem intencji autora, jego gry naszymi narodowymi fobiami, a później ostry atak na artystę za to, że zabawił się nami („nami”, tj. Polakami-antysemitami) i jednocześnie prześwietlił narodowe tabu, po raz kolejny pokazują, że problem tkwi bardzo głęboko, w trzewiach naszej tożsamości i że szanse na wyrugowanie nienawiści do innych są prawie żadne[4].

Nadzieja istnieje w szukaniu konstruktywnego zamieszania, wprowadzania niepokoju pośród ksenofobów żyjących w atmosferze nienawiści do wszystkiego co inne, a co za tym idzie obce. Ten konstruktywny zamęt artysta osiąga, podobnie jak inni streetartowi artyści zaangażowani, wykorzystując strategie subwersji, gry, ironii, przewrotne użycie elementów „hale speech”.[5]

Wśród innych realizacji Fussa, jakie prezentował w przestrzeni billboardów była para plakatów umieszczona na stacji SKM Gdynia- Redłowo. Plakaty przedstawiały, umieszczone na czarnym tle, arabskie napisy, pod którymi widniały angielskie tłumaczenia: „This means love”, „This means peace”.  Można się tylko domyślać, że celem tego projektu było zwrócenie uwagi przechodniów, głównie pasażerów kolejki, na problem uczestnictwa polskich wojsk w  konfliktach zbrojnych w krajach arabskich takich jak Irak i Afganistan.

Niezwykle ciekawą realizacją Fussa okazał się banner umieszczony w przestrzeni miasta Wrocławia w związku z wystawą zorganizowaną przez BWA Awangarda a zatytułowaną Artyści zewnętrzni/Out of Sth. Praca przedstawiała podobiznę kandydata demokratów na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych opatrzoną napisem „Who killed barack Obama.?” Mimo, iż praca została umieszczona w przestrzeni miasta legalnie, bo za zgodą organizatorów wystawy, to nie został umniejszony efekt zaskoczenia i kontrowersji jaki wywołała. Ważnym był fakt, iż banner ukazał się na jednej z ulic Wrocławia w czasie, kiedy kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych wchodziła w swoją szczytową fazę, głośno było o niej we wszystkich polskich mediach. Co ciekawe, Peter Fuss  zastosował w tym przypadku inny nośnik wykorzystywany przez reklamę niż billboard, a mianowicie banner i za jego pomocą odniósł się do natarczywości mediów, które regularnie bombardują społeczeństwo wyselekcjonowanymi informacjami i powtarzają je na wzór mantry. Hasło „Who killed Barack Obama? ” odnosiło się ponadto do popularnego  w Polsce w czasie trwania kampanii prezydenckiej, nie wygłaszanego publicznie i funkcjonującego po części na zasadzie żartu poglądu, iż jeśli czarnoskóry kandydat demokratów wygra wybory, zostanie, ze względu na swój kolor skóry, zamordowany.

Twórczość Fussa, której istotnym elementem jest stosowanie zabiegu subwersji, nie ogranicza się jedynie do realizacji prezentowanych na billboardach. Jeden z najnowszych projektów artysty, jaki zaprezentował w Galerii Nod w Pradze, była wystawa zatytułowana „ACHTUNG!”. Wystawa miała miejsce 21 kwietnia 2009 roku a jej żywot trwał niezwykle krótko, ponieważ została zdewastowana i zamknięta 30 minut po otwarciu. Powodem była reakcja członków praskiej gminy żydowskiej, oburzonych przerobieniem zdjęć pochodzących z filmów : Lista Schindlera i Pianista , na których żołnierze zamiast Swastyk mieli na opaskach Gwiazdy Dawida. Celem Fussa było pokazanie, że w dużej mierze to pamięć historyczna, pamięć o tragedii narodu żydowskiego i historyczne skojarzenie „Żyd – ofiara”, sprawiają , iż ciężko nam dopuścić do świadomości fakt, że Żydzi w Izraelu od lat stosują rasistowską politykę segregacji i dyskryminacji[6]. Sam artysta skomentował atak członków praskiej gminy żydowskiej na swoja wystawę słowami: „Ciężko jest pojąć i pogodzić się z faktem, że naród żydowski, który został tak ciężko doświadczony przez hitlerowców, dziś ucieka się do stosowania podobnych metod. I usprawiedliwieniem stosowania tych metod nie może być hasło walki z terroryzmem”[7].

Twórczość Petera Fussa nasuwa niekiedy skojarzenia z działalnością innego artysty streetartowego , stosującego metody prowokacji kulturowej w celu, nie tylko obnażenia samego przemysłu reklamowego, ale również aby atakować i demaskować stereotypy determinujące współczesny odbiór sztuki, a mianowicie Banksym.

Podobnie jak w przypadku Banksiego twórczość Fussa, pomijając wcześniejsze realizacje na billboardach nie jest twórczością stricte adbusterską gdyż nie polega na niszczeniu lub przekształcaniu istniejących przedstawień komercyjnych, ale na „imitowaniu” w pracach metod jakie przemysł reklamowy bądź szerzej pojmowany marketing (w tym marketing sztuki) powszechnie stosuje. Projekt Fussa zatytułowany Santo subito, przywodzi mi na myśl projekt Banksiego, kiedy to w londyńskich sklepach podmieniał płyty Paris Hilton. Tak jak Banksy starał się zdemaskować postać  Paris tak Fuss demaskuje postać papieża. Być może zbyt odważnym jest porównanie  przeze mnie postaci gwiazdki pop, epatującej tandetą, skandalizującej dziedziczki hotelarskiej fortuny z postacią stanowiąca nie bez powodu autorytet moralny dla milionów ludzi, to należy przyznać że Jan Paweł II stał się ostatnimi czasy, przede wszystkim po swojej śmierci, jedną z ikon popkultury, nawet jeśli nie było to nigdy jego zamiarem. Ten problem dostrzega właśnie Fuss, który dla jego podkreślenia wystawia w galerii serie epatujących kiczem figurek przedstawiających postać papieża.

 


[1] http://modelator.blogspot.com/2007/01/szkoda-mi-farby-na-romby-o-sztuce.html (16.08.2008)

[2] Roma Piotrowska, Maks Bochenek, Obrona [w] Dwa głosy o billboardzie Fussa.

http://www.obieg.pl/cal2007/07021801.php ( 15.08.2008)

[3] O incydencie wilanowskim wspominałam na s. 40.

[4] Iza Kowalczyk, Edyta Zierkiewicz, Antysemityzm.

http://www.obieg.pl/artmix/artmix14.php (16.08.2008)

[5] Ibidem.

[6] http://galeriazerozer.blogspot.com/2009/04/krotka-rozmowa-z-peterem-fussem-o-jego.html (20.04.2009)

[7] http://galeriazerozer.blogspot.com/2009/04/krotka-rozmowa-z-peterem-fussem-o-jego.html ( 20.04.2009)

 

Peter Fuss, Żydzi won z katolickiego kraju, Koszalin, billboard, 2006, http://www.peterfuss.com/

Peter Fuss, Who killed barack Obama?, Wrocław, 2008, banner, http://www.peterfuss.com/

Peter Fuss,  Achtung!, Praga Nod Roxy Gallery –Praga, kwiecień 2009, http://peterfuss.com/achtung/index.html

piątek, 25 grudnia 2009, kreuzberg

Polecane wpisy